Moja firma poligraficzna

13Chciałem wam opowiedzieć o mojej firmie, która istnieje od sześciu lat. Zajmuję się poligrafią, zatrudniam cztery osoby. Moja firma ma podpisane stałe umowy z firmami zewnętrznymi, bierze również zlecenia pojedyncze. Rynek poligraficzny jest już bardzo ciasny. Gdy ja zaczynałem, już było trudno się przebić i uzyskać stabilną sytuację na rynku. My wykorzystujemy wiele form drukowania, jednak prym wiedzie sitodruk. Ta metoda jest w tej chwili jedną z najlepszych. Po pierwsze, jest to metoda bardzo trwała. Można drukować formaty wielkopowierzchniowe. Można drukować na materiale każdego rodzaju. Moja firma posiada spore doświadczenie w drukowaniu ubrań. Najczęściej są to czapeczki, koszulki polo i bluzy. Mamy podpisane umowy z firmami reklamowymi, które są pośrednikami między swoim klientem a nami. Bardzo często jakaś firma reklamowa zleca nadruk na sporej ilości przedmiotów, które mają być gadżetami reklamowymi. Są to długopisy, pióra wieczne, smycze, akcesoria biurowe. Takie zamówienia idą w tysiące sztuk. Trzeba się mocno napracować, by sprostać zamówieniu w odpowiednim czasie. Nasza firma słynie z dużej staranności wykonania. Czasami tłumaczymy klientowi, by dał nam kilka dni więcej. W zamian otrzymuje porządny produkt, który będzie wyglądał estetycznie, a nadruk wytrzyma długie lata. Dlatego nasze ceny nie są niskie. Uważam, że konkurowanie ceną jest ostatnim orężem, jakiego się powinno używać. Wiele firm ma zupełnie inne podejście i szybko stają się podmiotami, które zamykają działalność, ponieważ nic nie zarabiają. Jestem pracownikiem firmy poligraficznej. Pracuję w niej od czterech lat. Moim zadaniem jest obsługa sitodruku. Od jakiegoś czasu mamy w firmie nowy sprzęt. Szef zakupił nowoczesny model drukarki, która posiada najnowsze technologie i rozwiązania. Przez kilka dni musiałem się do niej przyzwyczaić, jednak zasada działania pozostała taka sama. Głównym komponentem maszyny jest sito. To bardzo zaawansowana konstrukcja, która jest zbudowana z mikroskopijnych oczek. Średnica jednego oczka, to czterdzieści mikrometrów. Taka rozdzielczość powoduje, że nadruk jest bardzo dokładny i można drukować elementy mikroskopijnej wielkości. Do takich należą układy scalone. Firma, w której pracuję zajmuje się zupełnie inną branżą. Głównie drukujemy plakaty, reklamy wielkoformatowe i tego typu powierzchnie. Najczęściej podłożem jest papier lub jego pochodne. Moja praca polega na nakładaniu na sito specjalnej emulsji. Powleka się nią całą powierzchnię sita. Następnie naświetla się ją specjalną lampą, która powoduje utwardzenie emulsji. Emulsja jest utwardzana w miejscach, gdzie nie będzie druku. Zasklepione oczka sita nie przepuszczają farby, która jest następnie rozprowadzana po sicie. Maszyna umożliwia drukowanie wielokolorowe. Każdy kolor farby jest podawany oddzielnie. Tym wszystkim zajmuję się ja. Jestem bardzo zadowolony z mojej pracy. Cały czas nabywam doświadczenia. Ten rynek jest nasycony sporą ilością firm poligraficznych, więc pracy nie powinno zabraknąć. Co jakiś czas powstają nowe urządzenia do sitodruku, które trzeba na nowo opanowywać.

Kategoria: Poligrafia.