Sitodruk – jak to działa

14Pewnie większość z was słyszała o sitodruku, jako metodzie nanoszenia nadruku. Ta metoda została odkryta już w starożytności, jednak jej rozkwit datuje się na XIX wiek. Wtedy powstała pierwsza maszyna, która przypomina obecne. Oczywiście w tamtych czasach nie była ona nafaszerowana elektroniką i wszystko wykonywało się ręcznie. Dzisiaj mamy zupełnie inne czasy i opowiem wam o nowoczesnych urządzeniach. Najważniejszym elementem takiej maszyny jest sito. Jest zbudowane z siatki nylonowej lub metalowej. Siatka posiada drobne oczka, których średnica nie przekracza czterdziestu mikrometrów. Najczęściej urządzenie posiada kilka sit, każde do nanoszenia innego koloru. Oprócz sita mamy specjalne lampy, które działają na specjalną emulsję. Ona jest rozprowadzana po sicie i naświetlana. Naświetlane są tylko te miejsca, które nie mają być zadrukowane. Naświetlenie powoduje utwardzenie emulsji. Sito w tych miejscach staje się nieprzepuszczalne. Następnie sito jest kąpane, oczyszczane i gotowe do użycia. Nakłada się warstwę farby. Każde sito przyjmuje tylko jeden kolor. Specjalne urządzenie rozprowadza farbę po całym sicie. Wolne przestrzenie zostają wypełnione farbą i stykają się z materiałem, na którym powstaje nadruk. W ten sposób drukujemy jeden kolor. Jeśli nadruk ma być wielokolorowy, w ruch idą kolejne sita. Wszystko działa na tej samej zasadzie, zmieniają się jedynie kolory farby. Gdy proces nadruku dojdzie do końca, powstaje pełno kolorowy nadruk. Sita są płukane i emulsja jest wypłukiwana. Sita są gotowe do zupełnie innych nadruków. Jestem współwłaścicielem firmy poligraficznej. Dysponujemy kilkoma maszynami, które zapewniają nam pełną gamę usług poligraficznych. Najciekawszą maszyną jest na pewno sitodruk. Jest ona używana najczęściej. Jej zastosowanie jest bardzo różnorodne. Można na niej robić nadruki na koszulki lub na kubki. Mnogość materiałów, jaką można wykorzystać powala na kolana. Praktycznie każdy materiał można poddać nadrukowi. Niestety czasami dzieje się tak, że maszyna odmawia posłuszeństwa. Tak też się stało kilka dni temu. Akurat byliśmy w trakcie prac nad dużym projektem. Mieliśmy do drukowania kilka tysięcy koszulek, które szły sitodrukiem. Bardzo konkretne zamówienie. Wszystko szło dobrze, aż nagle maszyna ucichła. Na początku nikt nie wiedział, co się stało. Po pewnej chwili zauważyliśmy, że jeden z silniczków nie działa. Najprawdopodobniej się zatarł. Czym prędzej zadzwoniłem do dystrybutora i powiedziałem mu, o co chodzi. Dał mi namiary na serwis, który znajduje się w naszym mieście. Panowie z serwisu zjawili się momentalnie. Na szczęście mieli już ze sobą nowy silniczek. Zamienili je i po godzinie mogliśmy przystąpić do pracy. To były nerwowe chwile, ponieważ zleceniodawca ustalił dla nas bardzo krótki termin realizacji. Spóźnienie mogło oznaczać dużo mniejszy zarobek. Na szczęście już skończyliśmy ten projekt. Maszyna do sitodruku spisała się rewelacyjnie. Teraz powinna pracować bez zarzutu. Jestem z niej bardzo zadowolony, być może w niedalekiej przyszłości dokupimy jeszcze jedną sztukę?

Kategoria: Poligrafia.